PKB w II kw. 2022 r. w górę o 5,5 proc. rdr; wstępny szacunek GUS

PKB w II kw. 2022 r. w górę o 5,5 proc. rdr; wstępny szacunek GUS
Fot. stock.adobe.com/shake_pl
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Produkt Krajowy Brutto (niewyrównany sezonowo, ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego) wzrósł o 5,5% r/r w II kw. 2022 r. wobec 8,5% wzrostu r/r w poprzednim kwartale, podał Główny Urząd Statystyczny, prezentując drugie szacunki tych danych.

Według szybkiego szacunku (opublikowanego w połowie maja), wzrost PKB w tym ujęciu w II kw. br. wyniósł 5,3%. 

„W II kwartale 2022 r. nastąpił wzrost PKB, który w skali roku wyniósł 5,5%. Wpłynął na to wzrost popytu krajowego, który ukształtował się na poziomie 7,2% (w I kw. 2022 r. odnotowano zwiększenie popytu krajowego o 13,2%). Złożył się na to wzrost akumulacji brutto o 16,7% (wobec wzrostu w I kwartale 2022 r. o 57,3%) oraz wzrost spożycia ogółem o 4,9% (wobec wzrostu w I kwartale 2022 r. o 5,1%). Spożycie w sektorze gospodarstw domowych wzrosło o 6,4% (wobec wzrostu w I kw. 2022 r. o 6,6%). Nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 7,1% (wobec wzrostu w I kwartale 2022 r. o 4,3%)” – czytamy w komunikacie.

W II kwartale 2022 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2015) zmniejszył się realnie o 2,1% w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 4,7%, podał też Urząd.

Wpływ popytu krajowego na PKB wyniósł +6,7 pkt proc.

Wpływ popytu krajowego na tempo wzrostu gospodarczego w II kw. 2022 r. wyniósł +6,7 pkt proc. (wobec +12,3 pkt w poprzednim kwartale), natomiast wpływ popytu inwestycyjnego na wzrost PKB wyniósł +1,1 pkt proc. wobec +0,6 pkt proc. w poprzednim kwartale, podał także GUS.

„W efekcie pozytywny wpływ popytu krajowego na gospodarkę wyniósł +6,7 pkt proc. (w I kwartale 2022 r. wpływ ten wyniósł +12,3 pkt proc.). Złożył się na to zarówno pozytywny wpływ spożycia ogółem, jak i akumulacji brutto. Wpływ spożycia ogółem wyniósł +3,7 pkt proc. (wobec wpływu +4 pkt proc. w I kwartale 2022 r.), z tego wpływ spożycia w sektorze gospodarstw domowych wyniósł +3,6 pkt proc. oraz wpływ spożycia publicznego +0,1 pkt proc. (w I kwartale 2022 r. odpowiednio: +3,9 pkt proc. i +0,1 pkt proc.). Wpływ popytu inwestycyjnego na PKB wyniósł +1,1 pkt proc. (w 1 kwartale 2022 r. było to +0,6 pkt proc.)” – czytamy w komunikacie.

Czytaj także: Wzrost PKB spowalnia, inflacja nadal rośnie >>>

Odnotowano znacząco niższy niż w I kwartale 2022 r., pozytywny wpływ przyrostu rzeczowych środków obrotowych, który wyniósł +1,9 pkt proc. (wobec wpływu +7,7 pkt proc. w I kw. 2022 r.). W konsekwencji wpływ akumulacji brutto na wzrost PKB wyniósł +3 pkt proc. (wobec +8,3 pkt proc. w I kwartale 2022 r.).

W II kwartale br. zanotowano negatywny wpływ eksportu netto na tempo wzrostu gospodarczego, który wyniósł -1,2 pkt proc. (wobec -3,8 pkt proc. w I kw. 2022 r.), podał także Urząd.

Struktura PKB to mieszany obraz dla RPP, aktywność gospodarcza hamuje

Struktura PKB – wzrost konsumpcji i inwestycji – kreśli mieszany obraz dla RPP, ale może dawać przestrzeń na dalsze podwyżki stóp procentowych; aktywność gospodarcza będzie dalej hamować – oceniają ekonomiści, komentujący środowe dane GUS.

ALIOR BANK:

„Pierwszy szacunek PKB za II kwartał został lekko zrewidowany w górę, z 5,3 proc. rdr do 5,5 proc. rdr. To pierwsza dobra wiadomość z punktu widzenia oceny koniunktury gospodarczej. Druga dobra wiadomość jest taka, że za szybkie przyhamowanie dynamiki PKB względem I kw. (8,5 proc. rdr) odpowiadała przede wszystkim dużo słabsza kontrybucja zapasów do wzrostu – w I kw. wyniosła ona 7,7 pkt. proc., w II kw. już zaledwie 1,9 pkt proc.

Bardzo dobrze natomiast wyglądały główne składowe. Konsumpcja prywatna rosła o 6,4 proc. rdr, a więc w tempie zbliżonym do I kw. Dynamika inwestycji nawet się poprawiła i wyniosła 7,1 proc. rdr wobec 4,3 proc. rdr w I kw. Zgodnie z oczekiwaniami negatywnie do wzrostu kontrybuował eksport netto (-1,2 pkt. proc.).

Jakie są nasze pierwsze wnioski? Po pierwsze ryzyka dla naszej prognozy PKB na cały 2022 (4,5 proc.) są skierowane lekko w dół. W II połowie bieżącego roku nadal spodziewamy się hamowania koniunktury. Po drugie dane o konsumpcji prywatnej okazały się mocniejsze niż tego oczekiwał NBP„.

W połączeniu z bardzo wysokim odczytem inflacji CPI za sierpień, to mieszanka, która powinna skłonić RPP do kontynuacji cyklu podwyżek stóp procentowych.

MONIKA KURTEK, BANK POCZTOWY:

„Struktura wzrostu PKB w II kwartale br. była niezła, a wręcz można mówić o jej poprawie w porównaniu z I kwartałem. Wydaje się jednak niestety, że jest ona nie do utrzymania w kolejnych kwartałach. Wysokie koszty życia będą przekładać się na ograniczanie wydatków przez gospodarstwa domowe, a jednocześnie wysokie koszty funkcjonowania przedsiębiorstw będą ograniczać ich inwestycje.

Hamować może, w odpowiedzi na spowalnianie gospodarek naszych partnerów handlowych, eksport, a ze względu na wysokie koszty surowców energetycznych utrzymywać się będzie wysoki import. Trudno także oczekiwać odbudowy zapasów przez firmy w sytuacji po pierwsze zmniejszających się zamówień, a po drugie rosnących kosztów ich magazynowania”.

Wszystko to skutkować będzie dalszym hamowaniem tempa wzrostu PKB, które w końcu roku może znaleźć się w okolicach 1,0 proc. rdr. W całym 2022 r. dynamika PKB może wynieść około 3,8 proc.

BANK PEKAO:

„Bardzo ciekawa struktura wzrostu: dużo inwestycji (po danych z sektora przedsiębiorstw było to b. prawdopodobne), dużo konsumpcji prywatnej, ujemna kontrybucja eksportu netto i ostry zjazd na zapasach. W ujęciu kwartalnym nadal widać solidny spadek, tylko teraz o 2,1 proc. kdk s.a.

Dobrze jest uśrednić I i II kwartał – od końca 2021 r. polska gospodarka urosła o 0,35 proc. Niezbyt imponujący wynik.

Jeszcze o strukturze PKB w II kwartale: konsumpcja prywatna urosła o 6,4 proc. rdr (czyli praktycznie bez zmian w stosunku do I kw.), inwestycje o 7,1 proc. rdr. Wkład tych dwóch kategorii nie zmienił się od roku. Cała zmienność wzrostu PKB to zapasy i eksport netto. Możemy źle odczytywać nastroje, ale RPP na taką strukturę wzrostu PKB nie powie ‚DOVISH’. Więcej konsumpcji, inwestycji i eksportu niż zakładano w lipcu. Więcej przestrzeni do podwyżek”

ING BANK ŚLĄSKI:

„PKB za II kw. 2022 r. to mieszany obraz dla RPP: z jednej duży spadek PKB kw/kw -2,1 proc. SA. Z drugiej komponenty PKB pokazują boom konsumpcyjny (6,4 proc. rdr w II kw.), który jednak wyparuje w II poł. 2022 r.”.

Czeka nas bolesne spowolnienie PKB, ale też nowy szok energetyczny w CPI i silny impuls fiskalny.

MBANK:

„PKB w II kwartale jednak nieco wyżej (5,5 proc. rdr) niż w szybkim szacunku podał GUS. Wystarczy spojrzeć na kontrybucje, żeby znaleźć przyczyny zjazdu rocznej dynamiki – to mniejszy wkład zapasów. Ogólny obraz pozostaje bez zmian. II kwartał oznaczał spore hamowanie w ujęciu kdk (2,1 proc.), a indeks PKB znów wrócił pod trend. Inwestycje ‚polubiły’ skakanie, co widać na indeksach. Nie umiemy łatwo wyjaśnić tego fenomenu, może to być kwestia odsezonowania. Wzrost o 7,2 proc. rdr to wynik lepszy od oczekiwań (ale, że taki będzie wiedzieliśmy już po danych o nakładach firm sprzed tygodnia). Konsumpcja wraca do trendu (choć nieco wolniej niż zakładaliśmy). Pomaga rynek pracy (w szczególności wynagrodzenia), przeszkadza inflacja.

Wzrost PKB obniżył się ‚na zapasach’. Te dalej przyrastały, ale w znacznie mniejszym tempie niż w poprzednim kwartale. To dopiero początek – kolejne kwartały przyniosą dalsze spadki zapasów.

Co to wszystko znaczy?

Spodziewamy się dalszego hamowania PKB.

Schodzenie z zapasów będzie implikować mniejszą produkcję. Konsumpcja wciąż trzyma się mocno, ale nie ma przesłanek za kontynuacją. Wysoka inflacja, niskie nastroje, niepewne saldo migracji. Inwestycje prywatne natomiast będą pod negatywnym wpływem stóp proc. W skrócie: hamujemy i będziemy hamować”

POLSKI INSTYTUT EKONOMICZNY:

„W drugiej połowie roku oczekujemy dalszego spowolnienia – w III kwartale tempo wzrostu gospodarczego spadnie do 2,7 proc. Według badań koniunktury GUS firmy przemysłowe już zaczęły pozbywać się zapasów – wyraźnie obniży to wyniki w drugim półroczu. Spodziewamy się też niewielkiego wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych. To efekt wysokiej inflacji oraz podwyżek stóp procentowych – wzrost cen sprawia, że możemy pozwolić sobie na mniejsze wydatki rekreacyjne, większa część domowego budżetu przeznaczana jest też na spłatę kredytów.

Dołek spowolnienia prawdopodobnie przypadnie na I kwartał, gdzie oczekujemy wyników zbliżonych do 1,3 proc.

Wydatki publiczne oraz aktywność inwestycyjna przedsiębiorstw pozwolą utrzymać wzrost gospodarczy. Jednocześnie dodatkowy popyt będą generować osoby z Ukrainy, które zostały w Polsce. Niemniej konsumpcja gospodarstw domowych prawdopodobnie dalej będzie słaba”.

MARIUSZ ZIELONKA, KONFEDERACJA LEWIATAN:

„Odczyt wstępnej inflacji w sierpniu nieco przyćmił rewizję szybkiego szacunku PKB za II kwartał. GUS ujawnił więcej danych szczegółowych i jednocześnie podwyższył wzrost w II kwartale z 5,3% do 5,5%. W ujęciu kwartalnym PKB odsezonowany nadal spada, choć skala tego spadku jest niższa -2,3% zamiast -2,5% wskazane dwa tygodnie temu.

Pozytywnie zaskakują nakłady inwestycyjne, choć musimy przyznać, że startujemy nadal z bardzo niskiego poziomu. W skali roku nakłady na środki trwałe wzrosły o 7,1%. Taki wynik był ostatnio odnotowany w I kwartale 2020 r. Nadal jednak w kategorii do której zaliczają się inwestycje większe znaczenie mają zapasy. Prawdopodobnie przedsiębiorcy mieli zakontraktowane wcześniej dostawy, a popyt krajowy osłabł, co za tym idzie proces „schodzenia” z zapasów był wolniejszy niż przewidywaliśmy.

Pozostając jeszcze w obszarze zapasów. Największą wartością dodaną w II kwartale charakteryzowała się branża transportowa i właśnie ta związana z magazynowaniem. Co jest ewidentnie pokłosiem właśnie pragmatycznego zachowania przedsiębiorców, ale też wzrostem zapotrzebowania na usługi transportowe. Negatywnie, niezmiennie od kilku kwartałów, na nasz PKB wpływa ujemne saldo handlu zagranicznego. Nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie będziemy obserwować dominację eksportu nad importem”.

Mimo rewizji w górę odczytów PKB nadal uważamy, że nasz wzrost gospodarczy jest oparty na bardzo wątłych i nietrwałych podstawach.

Źródło: Główny Urząd Statystyczny / GUS, ISBnews, PAP BIZNES