Opinie zawieszone w sieci: wrzesień 2010

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

nbs.2009.03.foto.32.a.150x

POLSKA TO TAKI DZIWNY KRAJ...

Rząd planuje, że w latach 2010-2013 sprzeda majątek o wartości 55 mld zł, można się domyśleć, patrząc na spółki, których to dotyczy (energetyka, finanse), że większość sprzedadzą inwestorom zagranicznym. OFE nie kupią nic, bo im Fedak z Rostowskim zabiorą pieniądze. W tym czasie dług publiczny wzrośnie z 680 mld zł do ponad 900 mld zł. Zatem zostaniemy jak gołodupcy, bez żadnych aktywów (kupi zagranica), z olbrzymimi długami. Liczba urzędników administracji publicznej zbliży się do 500 tys. (w 1990 r. było 159 tys.), a na skutek działania reguły wydatkowej Rostowskiego udział wydatków sztywnych w budżecie sięgnie 90 proc. Więc jakiekolwiek oszczędności bez zmiany ustaw, być może nawet Konstytucji (prawa nabyte), będą niemożliwe.

W mediach dyskutujemy o „ważnych” sprawach o krzyżu, o tablicy. A takim drobiazgiem jak powyżej, to nikt się nie zajmuje. Powtórzę, bo warto. W dobrze rządzonym kraju, jak sprzedaje się majątek, to jednocześnie kraj się oddłuża, zmniejsza zadłużenie. A w Polsce sprzedamy majątek i zostaniemy z długiem, który będzie bliski biliona złotych.

Obserwator finansowy.pl
Dr hab. Krzysztof Rybiński, ekonomista, b. wiceprezes NBP:

POŻEGNANIE Z FRANKIEM?

Komisja Nadzoru Finansowego, czyli organ czuwający m.in. nad działającymi w Polsce bankami, zakończyła właśnie konsultacje nad swoją najnowszą propozycją – poprawioną wersją Rekomendacji S. Pod tą tajemniczą nazwą kryją się zmiany dotyczące kredytów hipotecznych, które jako pierwsze pokonały kryzys i są wciąż chętnie udzielane przez większość banków. KNF proponuje jednak, żeby każdy bank mógł mieć w swoim portfelu najwyżej 50 proc. takich właśnie kredytów w walutach obcych, czyli przede wszystkim euro (od czasu kryzysu najpopularniejsze) i franku (królował do 2008 r.). A tymczasem dla wielu instytucji ten wskaźnik wynosi 70-80 proc., a czasem nawet więcej. Co wtedy? KNF jest bezlitosna – taki bank musiałby na razie udzielać kredytów hipotecznych wyłącznie w złotym, aż proporcje się u niego wyrównają.

ZBP zdecydowanie zaprotestował. Nie po to przecież przez lata kuszono nas kredytem w euro i franku, przedstawiając jego zalety w porównaniu z wredną złotówką, aby teraz po cichu wycofać ten produkt ze swojej oferty. A już nieco ciszej bankowcy przyznają, że kredyty w walutach obcych to dla nich wyższa marża niż te złotowe. Dlaczego? Różnica między stopami procentowymi w Polsce i strefie euro czy Szwajcarii jest na tyle duża, że tylko jej część oddajemy klientowi w postaci niższych rat, a resztę przeznaczamy na wyższy zysk dla banku – ta oto filozofia działania może się skończyć, jeśli KNF przeforsuje zaproponowane przez siebie zmiany.

(…)Oczywiście KNF nie kieruje się wyłącznie troską o klientów, choć tak przede wszystkim uzasadnia nową Rekomendację S. Komisji chodzi tyleż o ochronienie nas przed huśtawką na rynkach walutowych, co o zabezpieczenie polskiego sektora bankowego. Cel jest jasny – zmniejszyć zależność nie tyle nawet klientów banków, co samych banków od obcych walut. Kryzys dobitnie pokazał, że im bardziej społeczeństwo jest zadłużone nie w swoim pieniądzu, tym alergicznej reagują rynki finansowe – przykład Węgier, gdzie kredyty w innych walutach były jeszcze popularniejsze niż u nas, przestraszył również Polskę.

Polityka.pl
Cezary Kowanda, analityk

BIEDNEMU WIATR…

Banki nie biednieją, tylko ich klienci. Banki nie bankrutują, tylko ich klienci. Oczywiście są wyjątki, ale tylko wtedy, gdy bankowi do aktywów dobierze się inny bank, a to tylko wyjątek potwierdzający regułę.

HOTMoney.pl
Internauta o Nicku „Gość”

NIE TYKAJCIE KRUS

Ostatnio na spotkaniu ze związkowcami w Madrycie rozmawialiśmy na temat dopłat – i co tam powiedziano – w samych Stanach Zjednoczonych do rolnictwa państwo dopłaca 126 mld dolarów. A ile polski rząd dopłaca do rolnictwa? Dziesięciokrotnie więcej ludzi w Ameryce nie ma jak w ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI