Opinie zawieszone w sieci: listopad 2010

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

nbs.2009.03.foto.32.a.150xNADPŁYNNY SEKTOR

Głównym źródłem wzrostu nadpłynności sektora bankowego są fundusze unijne otrzymywane przez Polskę w ramach tzw. perspektywy finansowej. Fundusze te, zamieniane z euro na złote przez NBP, zasilają rynek międzybankowy, stąd jego nadzwyczajna, niespotykana do tej pory płynność. Należy się spodziewać, że będzie ona rosła z uwagi na to, iż Polska jest beneficjentem funduszy unijnych - napływ tych środków przewyższa składki płacone przez Polskę na rzecz budżetu unijnego. Dodatkowym źródłem płynności złotowej są również zyski z zarządzania rezerwami dewizowymi NBP.

Jakie skutki ma ten wzrost nadpłynności dla sektora bankowego, dla jego klientów i dla NBP?

Dla sektora bankowego negatywnych skutków nie widać. Jest raczej sytuacja dla banków korzystna, ponieważ nadpłynność daje im komfort braku ryzyka niedopłynności. Klientów może nie zadawalać trudność w dostępie do kredytu bankowego, ale nie nadpłynność kredytodawcy. Trudniejszą sytuację ma NBP, który musi przejmować nadmierną płynność po to, aby móc kontrolować krótkoterminowe stopy procentowe na rynku międzybankowym. Oznacza to stałe powiększanie kosztów przeprowadzanych operacji otwartego rynku. Stany takie oznaczają relatywne zmniejszanie zysków i relatywnie mniejsze wpłaty zysku do budżetu państwa. W bliższym czasie nie przewidujemy jednak potencjalnie możliwej straty NBP z tytułu sterylizacji nadmiernej płynności sektora bankowego. (..)

Czy to znaczy, że rynek międzybankowy w Polsce powrócił do stanu sprzed kryzysu, odzyskał zdolność do samodzielnego funkcjonowania?

Działania nadzwyczajne nie są potrzebne, co nie oznacza całkowity powrót do normalności. Brak takiej normalności związany jest ze wspomnianą strukturą obrotów na rynku międzybankowym, gdzie ponad 90 proc. obrotów przypada na jednodniowe pożyczki, a ok. 97 proc. to pożyczki do jednego tygodnia. Pełnego zaufania między bankami jeszcze nie ma.

Obserwator finansowy.pl
Prof. Witold Koziński, wiceprezes NBP

BEZSILNE ZŁORZECZENIA

To jest kupczenie już na ludzkich duszach: po powodzi nie ma domów, nie ma budynków gospodarczych, nie ma produkcji… szakale bankowcy… Tu trzeba bezzwrotnej POMOCY! Nie widziałam na raz takiej tragedii… szamba, kalafiory cmentarze, dziecięce zabawki… syreny… i… łzy. A tu te cholerne banki w blokach startowych… Jadę w stronę powodzi, nie popatrzeć, tylko pomóc…

Pierwszy Portal Rolny
Internauta o nicku „Zośka spod Sandomierza”

5 MILIONÓW DOLARÓW… NA MINUTĘ

5 mln dolarów na minutę. O tyle z grubsza rośnie dług całego świata, jak wynika z zegara zainstalowanego kilka dni temu na łamach tygodnika „The Economist”. Pokazuje on najnowszą historię, dzień dzisiejszy i prognozę na przyszły rok dla każdego niemal kraju i całego świata. Ponieważ świat nie jest dłużny Marsjanom, gigantyczna liczba, bliska 40 bln dolarów, obrazuje sumę zadłużenia publicznego krajów naszego globu.

Pierwszy tego typu zegar pojawił się w 1989 r. w Nowym Jorku, na 42 ulicy w pobliżu Times Square, aby zwrócić uwagę na szybko rosnące zadłużenie rządu USA, i ile tego długu przypada na przeciętną amerykańską rodzinę. Wtedy, gdy kosztem 100 tys. dolarów uruchomił go nowojorski deweloper, Seymour Durst, dług Ameryki wynosił 2,7 bln dolarów. Zegar tykał, liczby rosły, aż nagle, pod koniec kadencji Billa Clintona, zaczęły spadać. Zegar wyłączono z dwóch powodów. Po pierwsze, jego konstrukcja nie najlepiej radziła sobie z ruchem wskazówek w odwrotnym kierunku, a po drugie, samo przesłanie straciło wiele ze swej siły. Przed czym tu przestrzegać, gdy dług się kurczy.

(…) Zegar pokazuje, na przykład, i się nie myli, że dług publiczny Japonii przekroczył 196 proc. PKB (...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI