Opinie zawieszone w sieci: czerwiec 2012

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

nbs.2012.06.foto.062.250xGUBERNATOR PRZEMÓWIŁ...

Studio Opinii.pl
Andrzej Lubowski, publicysta:

Pierwszy raz od przeszło 70 lat w czasie pokoju gubernator Banku Anglii przemówił do narodu przez radio, za pośrednictwem BBC. Mervyn King zaczął dramatycznie od słów, że kryzys finansowy położył kres półwiekowej poprawie standardu życia i że dziś Anglicy jako naród mają się gorzej niż cztery lata temu. Co zrobić, aby za następne pół wieku nasze wnuki nie mówiły, że zabrakło nam odwagi, by dokonać niezbędnych reform? (...)

Pozostało publikować raporty i wygłaszać kazania. I wygłaszaliśmy. Ale nie dość energicznie. I nie dość głośno. Powinniśmy krzyczeć z dachów. Ostrzegać. Zabrakło nam wyobraźni. Od przyszłego roku będziemy mieć nadzór nad bankami. Aby chronić gospodarkę przed klapą banków, trzeba, aby miały one więcej kapitału i więcej do stracenia. I one, i ich akcjonariusze. Wówczas będą ostrożniejsze z pożyczaniem. Trzeba także dokonać rozróżnienia: co innego lokowanie oszczędności, udzielanie pożyczek etc., a co innego ryzykowne operacje bankowości inwestycyjnej. Nie stawiamy elektrowni atomowych w gęsto zaludnionym terenie, powiedział Mervyn King, i z tego samego powodu nie może być tak, aby spekulował tradycyjny bank, chroniony przez podatnika. (…)

I nagle, niczym piorun z nieba, na rynki spadła w czwartek wiadomość, że skomplikowana operacja na rynku kapitałowym, z użyciem słynnych derywatów, przyniosła JP Morgan stratę w wysokości 2 mld dolarów. Zwolennikom zasady Volckera dostarczyło to dodatkowej amunicji; dla prezesa gigantycznego banku oznacza wpadkę i finansową, i prestiżową. W piątek 11 maja JP Morgan stracił blisko 10 proc. swej wartości rynkowej – około 15 mld dolarów. Jakby tego było mało, społeczeństwo coraz energiczniej zaczyna zaglądać bankierom do portfela. „To wprawdzie nie jest rok 1848 (czyli Wiosna Ludów) – pisze „Financial Times” – ale przez korporacyjny świat przewala się fala insurekcji”. (…) Przez całe lata akcjonariusze siedzieli cicho w przekonaniu, że prezesi zasługują na zarobki gwiazdorów, bo to zagwarantuje i im zyski, i że jeśli chce się mieć wyniki jak Real czy Barcelona, to trzeba płacić tyle, ile chcą Ronaldo czy Messi. Entuzjazm stopniał, gdy się okazało, że za gigantyczne pieniądze kupuje się gigantyczne straty. Mało kto zwracał uwagę na astronomiczne pensje i premie szefów, dopóki ceny akcji pięły się bez opamiętania w górę. Ale gdy giełda wpada w korkociąg, inwestorzy dostają po kościach, a prezesi wypłacają sobie i swym adiutantom gigantyczne premie, publika wpada w furię.

PRESTIŻ NIE DO KUPIENIA

Kafeteria.pl
Internautka o nicku „Szalcia”:

Wszystkim wydaje się, że w banku to taka prestiżowa praca, garnitury świetnie skrojone i kostiumy, a prawda jest taka, że prestiż to może miały panie w PKO BP jakieś 15 lat temu, teraz to supermarkety tylko sprzedające inny towar. Klienci? Cóż bądźmy szczerzy, klienci prestiżowi raczej obsługują się już sami przez platformy internetowe, do banku przychodzą inni, po 1000 zł kredytu, mając jednocześnie taką historię i zadłużenie, że nie dostaną nawet 100 zł, a menedżer później opieprza pracownika, czemu nie zatrzymał klienta, bo przecież jak nie on, to może jego syn albo brat mógł wziąć dla niego ten kredyt. I generalnie twoja wina, bo nie umiesz sprzedawać. (…) Dlatego po 6 latach pracy w bankowości mam już dość i szukam innego zajęcia. Już mnie męczy szczerzenie się do klientów, tłumaczenie się z niskiej realizacji planu przełożonym – nie wiem, po co oni cały czas pytają o to samo, skoro już podczas rekrutacji, informując o warunkach zatrudnienia potencjalnych pracowników, mówią, że realizacja planów jest ostatnio średnio na poziomie 25 proc. Obdzwanianie książek telefonicznych, bieganie do gabinetów lekarskich z ofertą, narażanie się przy tym na różnego typu fizyczne obrażenia, bo przecież przed tobą było tu 10 innych doradców i potencjalny klient ma już tego dość. Ech, cała litania… Jeśli myślicie o pracy w banku, dobrze się nad tym zastanówcie, bo potem swojej decyzji możecie żałować.

OBLĘŻONA TWIERDZA

Niezależna.pl
Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK:

Europejskim bankom grozi oblężenie, w wielu krajach strefy euro ludzie wycofują znaczne kwoty lokat z depozytów bankowych. Hiszpania jest już kolejnym bankrutem, który podobnie jak Grecja będzie musiała wkrótce poprosić o pomoc finansową. Pakt ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI