Opinie: Banki spółdzielcze jako element samorządu Po co wójtowi bank spółdzielczy, a może wójta należy wybrać w przetargu?

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

nbs.2015.12.foto.026.250xW ogólnej dyskusji o bankach spółdzielczych najczęściej pojawia się kwestia wypełnienia nowych wymagań regulacyjnych. Dość często również mówi się i pisze o walce konkurencyjnej pomiędzy bankami komercyjnymi w formie spółek akcyjnych i bankami spółdzielczymi.

Tomasz Mironczuk

Gorącym tematem rozmów jest konkurencja wewnętrzna pomiędzy bankami spółdzielczymi. Tematem znacznie mniej eksploatowanym jest zdefiniowanie palety produktowej i zbudowanie efektywnego modelu dotarcia do klientów. Natomiast tematem bardzo rzadko podnoszonym jest funkcja banków spółdzielczych w lokalnym otoczeniu gospodarczym.

Termin „lokalne otoczenie gospodarcze” to zarówno przedsiębiorcy, mieszkańcy, jak też instytucje infrastruktury, samorządu, kultury. W tym miejscu zapewne wielu czytelnikom zrodzi się pytanie – jak efektywnie prowadzić sprzedaż do instytucji tworzących „lokalne otoczenie gospodarcze”? Jak zdobyć większy udział w rynku, jak odzyskać klientów z grona rolników, przedsiębiorców klientów indywidualnych. Jak odzyskać tych, którzy odeszli do konkurencji – do banków komercyjnych w formie spółek akcyjnych?

Chciałbym odejść od takiej optyki i tak wąskiego postrzegania banku spółdzielczego. Chciałbym zaproponować powrót do genezy spółdzielczości i przetransponować ją na grunt współczesnych potrzeb i realiów.

Idea spółdzielczości to współdziałanie, aby za pomocą wspólnych środków organizować nasze otoczenie – świadczyć usługi, produkować. Owa produkcja lub usługi świadczone przez spółdzielców inaczej nie byłby świadczone, lub jeżeli byłyby świadczone, to tak zwana renta kapitałowa byłaby przychodem „kapitalisty”, który świadczy usługę w celu osiągnięcia zysku. Spółdzielczość – w przeciwieństwie do modelu komercyjnego opartego na inwestycji kapitałowej – była i w dalszym ciągu jest sposobem funkcjonowania, który sprzyja rozwojowi rynku lokalnego. Nie drenuje lokalnej społeczności. Spółdzielczość nie musi maksymalizować zwrotu na kapitale. Spółdzielczość to samorządna forma organizacji, która w sposób naturalny powinna być oparta na szerokiej partycypacji, aktywach lokalnych i powinna być nakierowana na wzajemne wsparcie społeczności tworzącej spółdzielnię.

W tym kontekście popatrzmy na funkcje banku spółdzielczego inaczej. Przecież spółdzielcy poprzez swoje wkłady ufundowali bank po to, aby budował „lokalne otoczenie gospodarcze”. Akumulował oszczędności, świadczył usługi rozliczeniowe, na bazie zgromadzonych oszczędności udzielał finansowania dla przedsiębiorców, którzy mają pomysł na rozwój gospodarczy. Ta funkcja jest wypełniana: bank spółdzielczy akumuluje lokalnie zgromadzone oszczędności i na bazie tych oszczędności udziela lokalnej społeczności finansowania na rozwój. Często tak banalny fakt związany z obiegiem pieniądza na poziomie gminy lub powiatu nie jest zauważany. Zatory w obiegu pieniądza na rynku lokalnym mogą być przyczyną problemów rozwoju gospodarczego gminy. Bank spółdzielczy działający na rynku lokalnym jest najlepiej przygotowaną instytucją, aby zdiagnozować, zobrazować i usprawnić proces obrotu pieniądzem. Jest to unikalna wartość, jaką bank spółdzielczy może dać społeczności lokalnej, która ten bank ufundowała.

Tomasz Mironczuk
Manager z ponad 20-letnim doświadczeniem
w bankowości. Sprawował funkcje prezesa
zarządu Banku Polskiej Spółdzielczości oraz Banku
Gospodarstwa Krajowego. Był wiceprezesem zarządu
PKO Banku Polskiego. Może pochwalić się szczególnymi
osiągnięciami w zakresie gospodarki pieniężnej
i w obszarze rynków pieniężnych, instrumentów
pochodnych i rynków kapitałowych. Jest absolwentem
Central European University w Pradze

Bank komercyjny działający bez zakorzenienia w społeczność lokalną nie ma takiej misji, nie ma takiej wiedzy o rynku lokalnym, nie jest zainteresowany zarówno przyszłością regionu, jak również jego historią. Bank komercyjny gromadzi środki tam, gdzie jest w stanie zrobić to najtaniej i lokuje w kredyty tam, gdzie może ulokować kredyty najdrożej. Gdy pojawia się zagrożenie (ryzyko kredytowe, prawne, reputacyjne) bank komercyjny nie udziela kredytu. Aby bank komercyjny mógł działać tanio – wszelka decyzyjność jest koncentrowana w centrali. Aby było jeszcze taniej, decyzyjność sprowadza się do algorytmów skoringowych, ratingów i standardowych formularzy, które zostaną „wpuszczone” do komputera. Komputer po załadowaniu wszelkich danych wymaganych algorytmem „wydrukuje” wynik analizy. Pracownik w okienku banku komercyjnego, gdy wypełni procedury i włoży do komputera wszystkie dane, nawet w jedną minutę może dać klientowi decyzję kredytową – decyzję wydrukowaną przez komputer!

Tak podjęta decyzja nie jest de facto ani decyzją kierownika oddziału banku komercyjnego w danej miejscowości, ani nawet bardzo ważnego dyrektora czy prezesa w centrali tegoż banku. Obecnie decyzja kredytowa to jest bezosobowy algorytm, który maksymalizuje zysk banku komercyjnego. Nie ma w nim miejsca na analizę wpływu na dobrobyt społeczności lokalnej. Nie ma miejsca na analizę, czy kredyt przyczynia się do wzrostu przedsiębiorczości i rozwoju lokalnego. W decyzji tak podjętej nie ma miejsca na uwzględnienie np. specyfiki uprawy papryki lub chmielu, hodowli drobiu lub lokalnego rynku wyrobów metalowych. Bank komercyjny nie jest zainteresowany obszarami, które w kontekście ogólnopolskim uchodzą za niszowe, a z punktu widzenia gminy stanowią o jej rozwoju.

Z perspektywy indywidualnego klienta banku wygląda to na znakomitą organizację, super zaawansowaną technologię. I od strony technologii, organizacji, metod numerycznych, logistyki technologie są rzeczywiście zaawansowane – i jeszcze 20 lat temu trudno było o tym nawet śnić. Jednakże gdyby ten sam klient, jako członek lokalnej społeczności zadał pytanie, na ile taki sposób prowadzenia działalności kształ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI