Odpo wiedzialne kredyto wanie: Praktyka czy ściema?

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

nbs.04.2012.foto.057.a.250xUnijna dyrektywa o kredycie konsumenckim nakłada na banki rozbudowane obowiązki informacyjne, co w swej istocie ma być działaniem regulatora na przedpolu tzw. upadłości konsumenckiej, zapobiegać popadaniu konsumentów w nadmierne zadłużenie.

Jak twierdzi prof. dr hab. Włodzimierz Szpringer, przeważająca większość konsumentów chce niskich stóp procentowych, szerokiej oferty produktów i ich wysokiego poziomu jakościowego. Cele te powinny być jednak realizowane tylko w ramach elastycznego systemu regulacji, promującego konkurencję i przejrzystość rynku. Nadmiernie szczegółowa lub restrykcyjna regulacja, np. zbyt duże obciążenia informacyjne dostawców mogą osłabiać konkurencję lub kierować ją na mało istotne czy wręcz fałszywe tory, zwiększać koszty kredytu i zawężać ofertę rynkową. Konsument, którego sytuacja z przyczyn obiektywnych gwałtownie się pogorszyła, zasługuje na ochronę np. przed nagłym zerwaniem umowy przez dostawcę bądź drastycznym pogorszeniem jej warunków. Ochrona konsumenta powinna być wszelako racjonalna. Nadmierna – paradoksalnie – obraca się przeciwko tym, których rzekomo poddano ochronie. Nie można a priori zakładać nieuczciwości tylko jednej strony kontraktu (banku), czy też traktować pewnych klauzul sprzyjających elastyczności – jako nieuczciwe.

Na przedpolu upadłości

Zasada odpowiedzialnego udzielania kredytu to w istocie działanie na przedpolu tzw. upadłości konsumenckiej – zapobieganie popadaniu konsumentów w nadmierne zadłużenie. Szczegółowa analiza treści tej zasady prowadzi wszelako do konkluzji, że nie wszystkie środki prowadzą wprost do celu. Dyskusyjny jest np. obowiązek pomocy ze strony banku na rzecz konsumenta. Pojęcie to assist zastąpiło formułę to advice, lecz wydaje się, że istota sprawy pozostaje niezmienna: nadal wygląda na to, że konsument ma roszczenie nie tylko o „bycie dobrze poinformowanym”, ale też prawo do dobrej porady, która – logicznie biorąc – ma mu zapewnić optymalną usługę, w innym razie konsument może nawet pozwać dostawcę do sądu i wymusić na nim odszkodowanie.

Odpowiedzialności, lojalności i zaufania należy oczekiwać od obu stron (responsible lending and borrowing). Nie można tych cech przypisywać tylko dostawcy. Z drugiej strony dostawcy nie powinni się obawiać tej zasady i np. tylko ograniczać dostęp do kredytu, a raczej należałoby pobudzać jego produktywne wykorzystanie dzięki tworzeniu przyjaznego otoczenia. Powinno ono być efektem konkurencji i dobrych praktyk rynkowych, dyskusyjna jest skuteczność regulacji w tej mierze (problem lichwy, karnych odsetek, odsetek od odsetek, wysokości rat miesięcznych, zmian zmiennej stopy procentowej, racjonowania kredytu lub odmowy kredytowania, nieuczciwych klauzul kontraktowych).

PRZED PODPISANIEM UMOWY

Większość konsumentów (69 proc.) czyta treść umów, które ma podpisać, np. o kredyt czy prowadzenie konta w banku. Jednak co piąty (21 proc.) tego nie robi. Pozostali albo nie dostrzegają w swoim postępowaniu reguły, albo nigdy nie byli w sytuacji wymagającej podpisania umowy. Ci, którzy nie czytają umów, najczęściej usprawiedliwiają się ich długością i brakiem czasu na dokładne przeczytanie. Rzadziej stwierdzają, że umowy zawierają skomplikowane zapisy, których nie rozumieją lub że są one napisane drobnym drukiem i trudno jest je odczytać.

Na pytanie: dlaczego nie są czytane dokładnie podpisywane umowy, konsumenci odpowiadali następująco:

  • umowy są długie i nie ma wtedy czasu na ich dokładne przeczytanie,
  • umowy zawierają skomplikowane zapisy, których nie rozumiem,
  • umowy są napisane drobnym drukiem i trudno jest je odczytać,
  • w umowach są odniesienia do regulaminów, a są one zbyt długie, żeby czytać je przy podpisywaniu umowy,
  • przedstawiciele instytucji/firmy, z którą podpisuję umowę lepiej ode mnie wiedzą, co się powinno w niej znaleźć.

Źródło: Raport UOKiK nt. Konsument na rynku usług bankowych

Niepewność po stronie konsumenta

Koncepcja odpowiedzialnego kredytowania powinna zmierzać do wyjaśnienia dwó...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI