Makrootoczenie: Niepewna przyszłość

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

Od lat 80. ub. wieku około 120 krajów borykało się z mniej lub bardziej poważnymi kryzysami bankowymi. Najnowszy na pewno nie będzie ostatni. Są one bowiem immanentną cechą gospodarki rynkowej, niezależną od tego, czy państwo ingeruje w nią lub nie.

Jacek Kulawik

Amerykański kryzys subprime wielu traktuje jako najcięższy od czasów wielkiego kryzysu z przełomu lat 20. i 30. poprzedniego stulecia. Czy tak faktycznie będzie? Dopiero się dowiemy. Zapomina się bowiem o tym, że wówczas dotknął on 9 tysięcy amerykańskich banków. Jak na razie najnowszy ma się nijak do powyższego wzorca odniesienia. Na dobrą sprawę nie wiemy, czym się skończą obecne wstrząsy. Jedno jest natomiast pewne: współczesne kryzysy bankowe i finansowe coraz częściej stają się zjawiskami globalnymi. Największe z nich pociągały za sobą olbrzymie koszty finansowe i fiskalne oraz społeczne. Przykładowo: kryzys banków japońskich – zapoczątkowany w 1989 r., pochłonął 16 bln dolarów oraz 24 proc. produktu wewnętrznego brutto, a w Meksyku – 20 proc. PKB. Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że średnio kryzysy te kosztowały dotychczas 16 proc. PKB. Kryzys amerykańskich unii kredytowych kosztował 490 mld dolarów. Obecny pochłonął dotychczas 6 proc. amerykańskiego produktu krajowego. Nie dziwią w tym kontekście próby poszukiwania ogólnych przyczyn wybuchu kryzysów bankowych. Chociaż z drugiej strony, badacze, analitycy, politycy i wreszcie sami bankowcy powinni wystrzegać się prostych generalizacji, by nie prowokować samosprawdzających się przepowiedni.

Kryzysy bankowe, które występowały w świecie w latach 80. i 90. ub. wieku, zredukować dają się do pewnego wzorca. Jasno z niego wynika, że wybuch kryzysu jest skutkiem współdziałania wielu przyczyn i współzależności, które mają swe źródło w przemianach w samym sektorze bankowym oraz w oddziaływaniu megatrendów (globalizacja podziału pracy i wiedzy; komplikowanie się ryzyka gospodarczego i finansowego; zmiany demograficzne; wyłanianie się nowego porządku ekonomicznego i geopolitycznego), które to zwrotnie wpływają na obydwie strony bilansów banków, prowadząc do nacisku na marże i udziały rynkowe. Przez to pogarszając możliwości ekspansji, które dodatkowo komplikują się przez pojawienie się nadwyżki potencjału usługowego w sektorze. Niestety zdarzają się różnego rodzaju błędy, tak w samych bankach, jak i w sferze regulacji oraz nadzoru. W bankach polegają one głównie na: niewystarczającym zdywersyfikowaniu portfela; słabości procesów badania zdolności kredytowej i jej monitorowania; nadmiernym kredytowaniu; nienaliczaniu właściwych narzutów (premii) na ryzyko; słabości systemu kontroli wewnętrznej i finansowaniu osób oraz firm powiązanych z organami banków; przewartościowaniu zabezpieczeń; niedodopasowaniu pasywów i aktywów walutowych; rozbudowie nadmiernego potencjału usługowego i złym zarządzaniu kosztami. Bardzo często wynikają one z rozpaczliwych prób banków dokonania swoistego przełomu strategicznego, żeby tylko ratować dotychczasowy poziom marż i udziałów rynkowych oraz ewentualnie obejść najbardziej dokuczliwe i kosztowne regulacje. Nie wolno zapominać też o zorientowaniu systemów płacowych i motywacyjnych bankowców na powiększanie, często za wszelką cenę, krótkookresowych wyników finansowych.

Trzeba liczyć się ze stratami ulokowanego kapitału oraz z zaostrzeniem reżimu regulacyjnego, także wobec banków dobrze zarządzanych.

GRZECHY NADZORU

W przypadku samego zaś nadzoru i regulacji typowe zaniechania, spóźnione reakcje i błędy to: tworzenie ryzyka regulacyjnego; przeregulowanie hamujące procesy dostosowawcze; możliwość pojawienia się arbitrażu regulacyjnego; wysyłanie sygnałów deformujących bodźce w bankach do poprawy efektywności; nieadekwatne obowiązki sprawozdawcze i publikacyjne; pomijanie niektórych rodzajów ryzyka bankowego; luźny, formalny; sporadyczny i niepełny nadzór. A także wyrozumiałość wobec niektórych banków lub ich zachowań; dezintegracja podmiotów i działań nadzorujących.

Błędy bankowców, ich zaniechania, nieadekwatne strategie dostosowawcze, zachowania stadne oraz słabość i zawodność regulacji oraz nadzoru nie są wystarczające jednakdo tego, by nawet kryzys w postaci utajonej rozwinął się w kryzys jawny. Potrzebne jest jeszcze pojawienie się szoków zewnętrznych, które przekroczą zdolność ich absorbowania przez osłabiony, mało stabilny i kruchy sektor bankowy. Na podstawie 21 kryzysów bankowych można wyróżnić następujące szoki:

  • kredytowe (utrata dużych kredytobiorców; skumulowanie się kredytów straconych w określonej branży; skoncentrowanie się strat kredytów w sektorze nieruchomości i branżach z nim powiązanych;międzynarodowe kryzysy zadłużeniowe; innego typu kumulacje trudnych kredytów);
  • koniunkturalne (regionalna recesja; gwałtownezmiany terms of trade);
  • cenowe dotyczące: stóp procentowych,kursów walutowych, akcji, nieruchomości i szeroko rozumianych dóbr.

A CO Z SUBPRIME?

Gdyby jednak chciało nam się pokusić o sprecyzowanie specyficznych cech rozwoju kryzysu subprime, można by powiedzieć, że były nimi: jego stosunkowo szybkie rozprzestrzenienie się na europejskie kraje o silnie rozwiniętym sektorze nieruchomości (Hiszpania, Irlandia, Wielka Brytania); wyższe straty (dotychczasowe) banków europejskich niż amerykańskich i wsparcie kapitałowe mocno osłabionych banków amerykańskich azjatyckimi i naftowymi funduszami (SVE) z krajów często autorytarnie zarządzanych oraz wyraźny pęd do nacjonalizacji zagrożonych banków i wręcz całych sektorów finansowych (USA). Trzeba tu wymienić jeszcze jedną okoliczność, tzn. obwinianie Waszyngtonu (elit politycznych, ich doradców i lobbystów) za wszystkie klęski – huragany Karina i Gustaw oraz za kryzys ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI