Kapitalizm w kryzysie: Biada! Biada! Babilon upada!

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

nbs.2010.01.foto.41.a.200xPieniądz odsetkowy działa według funkcji wykładniczej, przy oprocentowaniu wynoszącym 3 proc. potrzebujemy 30 lat na to, by kwota pieniądza podwoiła się poprzez narastające procenty i procenty od procentów.

Krzysztof Lachowski

Przy 5 proc. okres ten wynosi 18 lat, przy 12 proc. – tylko 6 lat. W tym systemie zadłużenie rośnie w każdym kraju znacznie szybciej niż PKB czy wynagrodzenia. W rezultacie państwa nie są w stanie wyjść z długów, przedsiębiorstwa, zwłaszcza małe i średnie doprowadza to do bankructwa, a większą część ich obywateli do biedy. Ten system ma w przyrodzie podobieństwo do choroby, a najlepszym przykładem takiego samego przebiegu jest nowotwór.

Kto nie ma, temu zabierzemy

Odsetki płacimy wszyscy w cenie każdego kupowanego towaru lub usługi, a nie tylko ci co zaciągnęli kredyty. Według obliczeń Margrit Kennedy dla całej gospodarki Zachodnich Niemiec w 1983 r. społeczeństwo niemieckie płaciło w cenach dóbr i usług od 30-50 proc. odsetek, różnie w różnych branżach: od 12 proc. przy wywozie śmieci, do 77 proc. w budownictwie socjalnym. Można szacować, że przy obecnym stanie gospodarki dużych Niemiec wskaźnik ten mieści się w przedziale 40-60 proc., a polskiej – 50-70 proc.

System nie służy wszystkim w tym samym stopniu, lecz wręcz przeciwnie – powoduje rosnące dysproporcje dochodowe w społeczeństwie i między państwami – bogaci stają się jeszcze bardziej bogaci, a biedni jeszcze bardziej biedni. Cytowana już Margrit Kennedy obliczyła dla gospodarki Zachodnich Niemiec w 1983 r., że 80 proc. najniżej zarabiających gospodarstw domowych płaciło więcej odsetek od długów, niż uzyskiwało ich od oszczędności – średnio 2,5 razy więcej. Natomiast 10 proc. gospodarstw domowych o najwyższych dochodach uzyskiwało przeszło dwa razy tyle odsetek od kapitału, niż spłaca od zaciągniętych długów. Te najbogatsze 10 proc. przejmowało prawie dokładnie tę część pieniędzy, którą spłacało 80 proc. biedniejszej ludności. Kolejny przykład: majątek Eliasa Derby – najbogatszego człowieka w USA na koniec XVIII w. był 4000 razy większy niż majątek przeciętnego Amerykanina; pod koniec XIX w. majątek najbogatszego Williama H. Vanderbilta był już 370 000 razy większy, a majątek Billa Gatesa pod koniec XX w., był aż o 1 416 000 razy większy niż przeciętnego obywatela USA. Gdyby odnieść to do majątku przeciętnego mieszkańca świata, dysproporcje byłyby jeszcze większe.

Kolejny przykład dotyczy rosnących dysproporcji między krajami tylko w II połowie XX w. Według Federico Mayora byłego dyrektora generalnego UNESCO stosunek dochodów 20 proc. ludności najbogatszych krajów do dochodów 20 proc. najbiedniejszych wynosił 30 do 1 w 1960 r., ale już 61 do 1 w 1991 r. i aż 82 do 1 w 1995 r.

Mechanizm kreacji długów

Powszechnie obowiązujący pogląd, że banki udzielają kredytów dzięki zgromadzonym depozytom i zarabiają na różnicy oprocentowania jest fałszywy. To pożyczki bankowe tworzą „depozyty”, które nie są źródłem zasilania pożyczki, lecz czymś wręcz przeciwnym – są one wynikiem pożyczek. Każda bankowa pożyczka lub przekroczenie stanu konta stanowi tworzenie zupełnie nowego pieniądza (kredytu) i jest dodatkiem do pieniędzy będących w obiegu. Wszystkie pieniądze znajdujące się w obiegu rozpoczynają żywot jako rodzący odsetki dług w stosunku do banku. Opowiadano bardzo stary dowcip o tym, jak pewna niemłoda dama wzięła z banku więcej pieniędzy, niż miała na rachunku, gdy bank się zorientował wystąpił do niej o zwrot, w odpowiedzi dama wystawiła mu czek na brakującą sumę i wysłała. No cóż, kiedy robi to pojedynczy obywatel, uznaje się to za naganne, a gdy to samo robi bank, jest normalne i uznane.

Majątek Billa Gatesa współzałożyciela korporacji Microsoft pod koniec XX w. był aż o 1 416 000 razy większy niż przeciętnego obywatela USA.

Inflacja – czyli nadmiar pieniądza w obiegu, jak i deflacja – czyli jego niedobór w obrocie, są swojego rodzaju podatkami, które musimy płacić. Inflacja zmniejsza ilość pieniędzy w kieszeniach ludzi pracy najemnej o stałych dochodach. ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na bank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI