IT@BANK 2012: Facebook finansów

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

Było zapotrzebowanie, pojawiła się odpowiedź. Wszyscy chcieli banku, który będzie wykorzystywał możliwości serwisów społecznościowych, to pojawił się Alior Sync. A jak już można było zlecać przelewy z Facebooka, to ktoś podniósł larum, że to może być niebezpieczne.

Ewa Kadys

Przypadek jak z dowcipu o hipochondryku, który przyszedł do lekarza, by poprosić tabletki na ból głowy. – Panie doktorze, ale czy od tego można się uzależnić? – pytał zdenerwowany pacjent. Tutaj mamy podobną sytuację, z tą różnicą, że wszyscy pytają, czy to na pewno bezpieczne. A co dzisiaj jest bezpieczne, skoro wystarczy, że ktoś podejrzy, jaki wprowadzamy PIN, by mógł się dobrać do wszystkich naszych pieniędzy.

Bez numeru konta

Aby zlecić przelew na Facebooku, nie trzeba znać danych odbiorcy, wystarczy, że „mamy go w znajomych”. Transakcję i tak trzeba autoryzować kodem SMS, więc jeśli nie udostępnimy komórki byle komu, nie ma szans, by ktoś się dobrał do naszych pieniędzy. Maksymalna kwota jednorazowego przelewu to 50 zł. W ciągu tygodnia można zrealizować co najwyżej 200 zł, a w ciągu miesiąca nie więcej niż 1000 zł. Odbiorca nie musi być klientem Alior Sync. Aby zrealizować i odebrać zlecenie przelewu, musi podobnie jak druga strona zainstalować aplikację stworzoną przez bank i to wszystko. Przy jej konfiguracji podaje się imię i nazwisko oraz numer rachunku. W ten sposób nasze konto w banku zostaje sprzęgnięte z profilem na Facebooku.

Ta sprawa wyraźnie działa bankowcom na wyobraźnię. Alior Sync mocno nadepnął na odcisk mBankowi, który przez 10 lat był ikoną technologicznego zaawansowania w polskiej bankowości. Nic dziwnego, że od pół roku, a więc od startu najmłodszego dziecka Wojciecha Sobieraja, trwa kampania Nowego mBanku.

– Chcemy być Facebookiem finansów – ogłosił jakiś czas temu Jarosław Mastalerz, członek zarządu BRE odpowiedzialny za bankowość detaliczną.

Wszystko wskazuje, że to lakoniczne wyznanie stanie się credo projektu BRE Banku. „Chcemy pokazać, że nowy mBank zmieni sposób, w jaki korzystamy z banku, tak jak Facebook zmienił sposób, w jaki się ze sobą komunikujemy i zdefiniował kategorię portalu społecznościowego. Mówimy o rewolucji, bo rozwój technologii daje nowe, nieznane dotąd możliwości, które wykorzystamy. 11 lat temu, budując pierwszy w Polsce wirtualny bank, wyznaczyliśmy nowy trend, którym podążyli inni. Teraz pokażemy, jak powinna wyglądać nowoczesna bankowość drugiej dekady XXI w. Szybka, dostępna wszędzie, prosta i intuicyjna. By żyło się łatwiej. Wszystkim” – tłumaczy bank.

Nowy mBank ma wystartować na początku 2013 r. Korzystanie z konta ma być łatwiejsze, szybsze i zintegrowane z Facebookiem. – Coś, co do tej pory było relatywnie trudne do zrozumienia i wykorzystania, stanie się w tej chwili intuicyjne, zrozumiałe i przyjemne w użyciu – zapowiada Michał Panowicz, szef projektu Nowego mBanku.

Konto internetowe będzie wyposażone w manager finansowy, który ułatwi analizę oraz planowanie wpływów i wydatków. Łatwiejszy ma być również dostęp do konta za pomocą urządzeń mobilnych, w tym smartfonów. Rewolucją ma być powiązanie konta bankowego z profilami na portalach społecznościowych, tak by o planowanych wydatkach czy nowych zakupach porozmawiać ze znajomymi.

– W pierwszej kolejności będziemy się koncentrować na platformie Facebook, ze względu na jej popularność w Polsce oraz możliwości, które daje z punktu widzenia integracji i tworzenia na niej usług. Będziemy się też bliżej przyglądać takim serwisom, jak Foursquare, Instagram, Twitter – obiecuje Michał Panowicz.

Autorzy zmian związani z Nowym mBankiem rozwiewają wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa nowych funkcjonalności i zapowiadają, że otwarcie się na portale społecznościowe nie odbędzie się kosztem bezpieczeństwa klientów.

– Zmiany opierają się na nowych technologiach i kanałach dostępu do usług bankowych – mówi Michał Panowicz. – ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI