Inflacja się rozpędza; za bardzo mocnym wzrostem cen we wrześniu pójdzie większa podwyżka stóp procentowych?

Inflacja się rozpędza; za bardzo mocnym wzrostem cen we wrześniu pójdzie większa podwyżka stóp procentowych?
Fot. stock.adobe.com/Radosaw
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Inflacja we wrześniu 2022 r. wg szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego wyniosła 17,2% (wskaźnik cen 117,2). W stosunku do sierpnia 2022 r. ceny wzrosły o 1,6% (wskaźnik cen 101,6).

„Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku we wrześniu 2022 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem
ub. roku wzrosły o 17,2% (wskaźnik cen 117,2), a w stosunku do poprzedniego miesiąca wzrosły o 1,6% (wskaźnik cen 101,6)” – czytamy w komunikacie.

Czytaj także: Rekordowa inflacja i rekordowe straty Polaków na lokatach >>>

Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 19,3% r/r

Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 19,3% r/r, nośników energii – wzrosły o 44,2% r/r, paliw do prywatnych środków transportu zwiększyły się o 18,3% r/r, podano w komunikacie.

W ujęciu miesięcznym, ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 1,7%, nośników energii wzrosły o 3,7%, natomiast paliw do prywatnych środków transportu zmniejszyły się o 2,1%, podano także.

Konsensus rynkowy wyniósł 16,5% r/r.

Inflacja we wrześniu mocno powyżej oczekiwań rynku, możliwa mocniejsza podwyżka stóp procentowych

Inflacja we wrześniu wyniosła 17,2 proc. rdr wobec oczekiwań rynku na poziomie 16,6 proc. rdr – wynika z flash szacunku GUS. Presja cenowa rozlewa się na inflację bazową, która mogła wzrosnąć do rekordowych 10,7 proc. rdr – szacują ekonomiści. Ich zdaniem, na przyszłotygodniowym posiedzeniu RPP może zdecydować się na mocniejszą niż 25 pb. podwyżkę stóp procentowych.

GRZEGORZ MALISZEWSKI, BANK MILLENNIUM:

„Bardzo mocna niespodzianka, ta niespodzianka jest tym większa, jeśli spojrzy się na strukturę wzrostu inflacji. Zwyżka inflacji była napędzana nośnikami energii, ale bardzo mocno wzrosła też inflacji bazowa, do ok. 10,7 proc. rdr i 1,5 proc. mdm – to rekordowy wzrost. To jest najsmutniejsza informacja. To pokazuje, że inflacja nie jest stricte bezpośrednim efektem szoków podażowych, ale te szoki ciągle, z mocną siłą przekładają się na inflację bazową. Przedsiębiorstwa mają zdolność do tego, żeby przerzucać rosnące koszty produkcji na ceny konsumpcyjne. Popyt w gospodarce jest wciąż mocny, rynek pracy jest na tyle mocny, że daje przestrzeń firmom do przerzucania kosztów na ceny.

Utrzymanie tak wysokich wzrostów inflacji w skali miesiąc do miesiąca może być trudne, bo to historycznie wysoki poziom, ale widać, że presja inflacyjna jest wysoka, presja z gospodarki. Trudno ocenić na ile trwała jest ta skala wzrostu.

Dla RPP to duże wyznawanie – trochę ‚spada’ argument, że presja inflacja hamuje, ona we wrześniu mocno się nasiliła”.

Rada zapewne pozostanie w kursie zacieśniania, w październiku podniesie stopy. Do tej pory zakładaliśmy wzrost stóp o 25 pb., ale przy takim wysokim odczycie inflacji nie można wykluczyć mocniejszego ruchu.

MBANK:

„Inflacja we wrześniu (flash) wyniosła 17,2 proc.

Żywność wysoko, energia wysoko. Ale prawdziwym zaskoczeniem jest inflacja bazowa, która prawdopodobnie wzrosła do 10,7-10,8 proc.

Skąd taki wyskok miar bazowych? Tradycyjnie we wrześniu mogła wystrzelić edukacja. Być może dołożyła też łączność (indeksacje umów już się zaczęły). Wygląda na to, że firmy max testują możliwości przerzucania cen na konsumentów”.

ALIOR BANK:

„Presja inflacyjna nie słabnie, a wręcz się nasila. Dzisiejsze wstępne dane GUS za wrzesień, pokazują, że wzrosty cen nadal są szeroko zakrojone. Drugi miesiąc z rzędu silnie rosły cen żywności i nośników energii, w tym drugim przypadku głównie za sprawą opału i cen gazu. Bardzo niepokojące jest momentum inflacji bazowej (po wyłączeniu cen żywności i energii), która wg naszych szacunków przyspieszyła z 9,9 proc. rdr do ok. 10,8 proc. rdr, rosnąc w ujęciu mdm wyrównanym sezonowo najszybciej w tym roku (szacujemy, że ok. 1,4 proc.).

Koszty kryzysu energetycznego przechodzą na ceny pozostałych usług i produktów znacznie szybciej i w większym stopniu niż można było tego oczekiwać.

Nic nie zapowiada, aby w tym roku ten obraz miał się znacząco zmienić. W otoczeniu tak silnej presji inflacyjnej, znacząco rośnie prawdopodobieństwo, że RPP będzie kontynuowała zacieśnianie polityki monetarnej. Spodziewamy się, że w przyszłym tygodniu stopy procentowe zostaną podniesione o kolejne 25 pb., w tym stopa główna NBP do 7 proc.”.

ING BANK ŚLĄSKI:

„To 25-letni max. Spadło paliwo, wyraźnie podrożała żywność i energia. Głównym źródłem zaskoczenia inflacja jest ponowny skok bazowej do 10,6-10,7 proc. rdr.

To nowa fala przerzucania kosztów firm na detal. Ostrzegaliśmy, że nie będzie stabilizacji CPI po wakacjach.

RPP nie powinna mieć dylematu: chciała kończyć podwyżki, ale wbrew zapowiedziom nie ma stabilizacji CPI, złoty mocno traci, a przykład forinta pokazuje, że zapowiedź końca cyklu podsyca osłabienie waluty. Widzimy +25 pb w październiku, mowa o zakończeniu cyklu to fantazja”.

URSZULA KRYŃSKA, PKO BP:

„W kierunku wzrostu inflacji działał bardzo silny wzrost cen żywności, energii oraz wyraźne przyspieszenie inflacji bazowej – powyżej 10 proc.

Wzrost inflacji bazowej może pokazywać, że szok energetyczny mocno rozlewa się na inne elementy koszyka.

Nasza prognoza zakłada, że inflacja będzie się stabilizowała w okolicy bieżących odczytów do końca roku. Na początku przyszłego roku niewiadome jest kształtowanie się regulowanych cen energii. Potem – z dokładnością do tych cen energii – inflacja powinna zacząć spadać.

Zakładamy, że RPP, która chce skończyć z podwyżkami stóp – i tak zapowiadała, na następnym posiedzeniu podniesie stopy co najmniej o 25 pb.”.

GRZEGORZ OGONEK, SANTANDER BANK POLSKA:

„Inflacja bazowa we wrześniu mogła uciec powyżej 10 proc. Wcześniej szacowaliśmy, że może to być 10,1 proc., ale odczyt nas zaskoczył. Nawet jeżeli możemy mówić o wygasaniu wpływu paliw, które już tak bardzo nie rosną, to impuls kosztowy, który był wygenerowany w zderzeniu z dość komfortową sytuacją konsumentów, powoduje, że inflacja rozchodzi się coraz szerzej.

Stawiamy na kolejne małe kroki ze strony RPP i wyraźne pozostawienie otwartych drzwi. Wydaję się, że Rada będzie chciała pokazać, że jest spójna z wcześniejszymi deklaracjami prezesa Glapińskiego – że jeżeli inflacja rośnie, to i stopy będą rosnąć. Wydaje się, że teraz to będzie ruch o 25 pb, z wyraźnym akcentem na to, że może być więcej.

Podejrzewam, że teraz wejdziemy w fazę delikatnego osuwania się inflacji, ale czy CPI zejdzie wyraźnie poniżej 16 proc. na koniec roku – ciężko powiedzieć.

Pamiętajmy, że początek roku to moment rewizji cen przez detalistów, może wystąpić skokowe dostosowanie taryf. Niemniej, przewidujemy, że po pierwszym kwartale 2023 roku będziemy mieli trend spadkowy inflacji”.

JAKUB RYBACKI, PIE:

„Wynik znacząco zawyżyły rosnące ceny węgla dla obiorców indywidualnych – cenniki z kopalń wskazują, że przez miesiąc ceny wzrosły o 25-40 proc. Ponownie zaskoczyły również ceny żywności, których wzrost sięgnął 19,3 proc. Presja inflacyjna jest wciąż obecna w gospodarce – szacujemy, że inflacja bazowa podniosła się z 9,9 do około 10,5 proc.

Kolejne miesiące przyniosą niższe wyniki.

Obawy przed globalną recesją powodują spadek cen ropy naftowej. Koszt baryłki ropy Brent obniżył się przez miesiąc z ponad 100 do 87 USD. W efekcie w najbliższych miesiącach będziemy obserwować spadek cen na stacjach paliw.

Pomimo spowolnienia, inflacja bazowa pozostanie podwyższona przez cały przyszły rok. Przedsiębiorcy będą podnosić ceny w związku z rosnącymi kosztami surowców. Dodatkowo państwa Unii Europejskiej powiększają wsparcie fiskalne – to obniży szczyt inflacji, ale przedłuży okres jej trwania”.

Źródło: Główny Urząd Statystyczny / GUS, ISBnews, PAP BIZNES