Horyzonty Bankowości 2015: Strategia banków po roku 2015 wypadkową unijnych regulacji?

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

bank.2015.07-08.foto.098.b.267xDo takich konkluzji można było dojść słuchając wybitnych ekspertów bankowych, analizujących przewidywane modele funkcjonowania instytucji finansowych podczas II sesji II Forum Strategii Bankowych, zatytułowanej: "Polityczne i regulacyjne determinanty strategii banków po roku 2015".

Stanisław Brzeg-Wieluński

Dr hab. Krzysztof Kalicki, prezes zarządu Deutsche Banku Polska S.A. zauważył, że obecna sytuacja europejskich banków jest efektem polityki monetarnej i gospodarczej krajów UE. Dołożyła się do tego negatywnie amerykańska ekspansywna polityka akcji kredytowej, opartej na domniemanym zabezpieczeniu banków przez agendy rządowe, co działo się także w Europie. W konsekwencji wyhodowano bańkę na rynku kredytów hipotecznych i samym rynku kapitałowym. Globalny kryzys dowiódł, że standardy bankowe okazały się zbyt słabe, a kapitały mające pokrywać ryzyko były niedostateczne. Dotyczyło to zwłaszcza płynności. Okazało się przy tym, że zarządzanie ryzykiem jest bardziej kompleksowe niż oczekiwano. Banki postawiły więc na arbitraż regulacyjny, a państwa uznały, że instytucje te są zbyt duże, aby pozwolić im upaść. Podatnik z trwogą obserwował jak z budżetu państwa banki amerykańskie otrzymały 1,5 biliona USD, a unijne 1,5 bln euro – wszystko po to, aby nie zbankrutowały.

Nie udało się zlokalizować wszystkich źródeł kryzysu, które nie tkwiły tylko w upadku banku Lehmans Brothers. Banki zdecydowały się ograniczyć ryzyko i lewar, czyli kredytowanie gospodarki. W konsekwencji politycy postanowili, że należy uregulować wszystko, opierając się na Bazylei III. Pojawia się jednak pytanie – na ile w pojedynczych krajach skuteczny jest system kontroli państwa nad sektorem bankowym. Na ile wpływa to na przepisy wynikające z samych konstytucji krajów UE. Bruksela dążyła do ujednolicenia przepisów dotyczących usług finansowych, ubezpieczeń, funduszy, domów maklerskich. W konsekwencji tego miał powstać jednolity rynek kapitałowy Unii Europejskiej. Ale każdy taki projekt to de facto nowe regulacje i organy regulacyjne. Warto pamiętać, że CRD I miało 26 stron, dziś CRD IV liczy ponad 700 stron -przypomniał Krzysztof Kalicki.

Pojawiło się CRR, a za nim rekomendacje nadzoru, wpływające na politykę banków, procedury regulacyjne etc. Czy ktoś jest w stanie zapanować na całością regulacji, które mamy? Dziś same regulacje unijne to 40-50 dokumentów, a dodatkowo banki obciążone są regulacjami związanymi z amerykańską FATCĄ. – Tymczasem, jeśli regulacje przekraczają rozsądne granice i stają się tak kompleksowe, to banki rozdzielają odpowiedzialność za ich realizowanie pomiędzy różne działy administracyjne swoich instytucji. W konsekwencji powstają silosy – dochodzi do tego, że jedne regulacje walczą z innymi… A to ma potem skutki gospodarcze i polityczne. Tymczasem kapitał w banku powinien być dostosowany do strategii działania instytucji i ponoszonego ryzyka. Ciągłe narzucanie wymogu ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI