Banki spółdzielcze wobec wyzwań 2021 roku, problemów kredytobiorców, cyfryzacji, kurczącej się liczby udziałowców

Banki spółdzielcze wobec wyzwań 2021 roku, problemów kredytobiorców, cyfryzacji, kurczącej się liczby udziałowców
prof. dr hab. Jan Szambelańczyk
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Wątkiem przewodnim kolejnego dnia obrad tegorocznego Konwentu na rzecz Współpracy i Rozwoju Polskiej Bankowości Spółdzielczej były wybrane uwarunkowania regulacyjne funkcjonowania sektora. W roli moderatora obrad wystąpił Włodzimierz Kiciński, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Sesję zapoczątkowało wystąpienie dr Tadeusza Białka, wiceprezesa ZBP. Zauważył on, że w obliczu pandemii kluczowego znaczenia nabiera restrukturyzacja zadłużenia i dochodzenie należności od kredytobiorców.

W kontekście nowych moratoriów na spłatę zadłużenia trudno prognozować, jak duża liczba przedsiębiorstw będzie zmuszona do restrukturyzacji lub ogłoszenia upadłości. Poważnym problemem są ramy prawne, nieadekwatne do relacji pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem firmowym.

Od lipca tego roku sytuacja miała ulec istotnej zmianie, z uwagi na wejście w życie unijnej dyrektywy restrukturyzacyjnej, niemniej resort sprawiedliwości wystąpił o wydłużenie terminu implementacji o kolejnych 12 miesięcy.

Regulacyjne tsunami nie odpuszcza

Wiceprezes ZBP podkreślił, że polskie regulacje dotyczące dochodzenia wierzytelności są mniej korzystne aniżeli prawo w innych państwach UE.

Wyzwaniem pozostaje też dysfunkcyjny model abstrakcyjnej kontroli wzorców umownych, w tym ostatnie starania UOKIK na rzecz zakwestionowania wszelkich klauzul modyfikacyjnych.

Kolejnym problemem jest rozszerzenie obowiązywania niektórych praw konsumenta na indywidualnych przedsiębiorców. Bankowcom spędzają sen z oczu także zapisy, zawarte w kolejnych edycjach tarcz antykryzysowych.

Dr Białek wspomniał chociażby o regulacjach ograniczających maksymalne koszty kredytu konsumenckiego czy uproszczonym postępowaniu restrukturyzacyjnym.

Z drugiej strony można wskazać i takie regulacje, które nie zostały uchylone na czas pandemii, choć byłoby to ze wszech miar wskazane. Wiceprezes ZBP wskazał jako przykład art. 75 c prawa bankowego, zgodnie z którym w okresie 14 dni po opóźnieniu w spłacie trzeba poinformować kredytobiorcę o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację, a jeśli  kredytobiorca złoży propozycję restrukturyzacji, wówczas trzeba ją ocenić.

Sektor bankowy podejmuje konsekwentne działania na rzecz tworzenia właściwych relacji na linii wierzyciel-dłużnik. Do nich należy kodeks dobrych praktyk w zakresie restrukturyzacji, wydany przez ZBP.

W obecnej sytuacji szczególne znaczenie mają moratoria pozaustawowe na spłatę długów, przedstawione przez ZBP i Krajowy Związek Banków Spółdzielczych. Druga edycja „wakacji kredytowych” obowiązuje od 18 stycznia do 31 marca, i mogą z niej skorzystać przedsiębiorcy z 45 najsilniej dotkniętych przez pandemię grup oraz galerie handlowe.

Jak skutecznie przyłączać mniejsze banki

Doświadczenia z restrukturyzacji portfeli kredytowych przedstawił dr hab. Józef Myrczek, prezes zarządu Silesia Bank w Katowicach.

W minionych latach instytucja ta przyłączyła cztery banki, w dwóch przypadkach proces był dobrowolny, a pozostałe dwa łączenia odbyły się z inicjatywy regulatora.

W trzech przypadkach współpraca pomiędzy władzami Silesia Banku i instytucji przejmowanych przebiegała bez zastrzeżeń, jedynie jeden proces miał charakter konfliktogenny, wskazał Józef Myrczek.

Przejmowane banki wniosły ze sobą relatywnie duży udział zobowiązań przeterminowanych.

– Suma bilansowa tych przejętych jednostek stanowi jedną szóstą naszej sumy bilansowej, natomiast procesy restrukturyzacyjne i windykacyjne dotyczące portfela z tych podmiotów to około połowy wszystkich spraw – zauważył prezes Silesia Banku. Dochodzenie roszczeń przebiega w większości przypadków na drodze polubownej. Tylko w IV kw. ubiegłego roku odzyskano prawie 7 mln zł, z czego jedynie 25% tej sumy w efekcie działań przymusowych – mówił prezes Silesia Bank.

– Stosujemy porozumienie z klientem wszędzie tam gdzie to tylko możliwe – dodał Józef Myrczek , zaznaczając, że nawet jeśli porozumienie byłoby zawarte na gorszych warunkach, niż dałoby się je osiągnąć na drodze egzekucji komorniczej, to w dobie pandemii i tak jest to korzystna alternatywa.

Udziałowców zdobywać trzeba także w Internecie

W kolejnym punkcie programu prof. dr hab. Jan Szambelańczyk przedstawił wnioski z raportu, poświęconego relacjom pomiędzy bankami spółdzielczymi a ich udziałowcami.

Szczegółowe omówienie tego dokumentu zamieściliśmy w ubiegłym tygodniu na naszym portalu.

Zaledwie 18% analizowanych stron www lokalnych instytucji finansowych posiada zakładki dla obecnych lub przyszłych udziałowców, a tylko jeden bank na 129 analizowanych zapewnił e-formularz o członkostwo w spółdzielni

Prof. Szambelańczyk odniósł się do takich wyzwań jak małe zainteresowanie problematyką udziałowców po stronie banków lokalnych i niewielka wiedza o ich potrzebach, a także do problemu z transparentnością w relacjach z udziałowcami.

Niepokoi też fasadowe uspółdzielczanie działalności lokalnych instytucji finansowych i mało atrakcyjny wizerunek spółdzielczości. Tymczasem w kryzysowych realiach spójność lokalna ma duże znaczenie.

Problem w tym, że spośród tysięcy członków polskich spółdzielni finansowych jedynie 5% wykazuje aktywność, a grono udziałowców zdominowane jest przez seniorów.

Oczywiście, w pewnej mierze jest to efekt niesprzyjającego prawa, ale część odpowiedzialności spada na politykę samych banków

– Ponad połowa respondentów nie czuje wpływu na zarządzanie bankiem, a 2/3 chciałoby poszerzyć wiedzę na ten temat. Równolegle aż 70% podkreśliło poczucie odpowiedzialności i chęć wsparcia BS – wskazał prof. Szambelańczyk.

Dodał, iż promowanie członkostwa w bankach lokalnych w przestrzeni cyfrowej pozostawia wiele do życzenia. Zaledwie 18% analizowanych stron www lokalnych instytucji finansowych posiada zakładki dla obecnych lub przyszłych udziałowców, a tylko jeden bank na 129 analizowanych zapewnił e-formularz o członkostwo w spółdzielni.

Robot oceni ryzyko, ale musi mieć nadzorcę

Obszarem potencjalnej ekspansji bankowości lokalnej pozostaje rynek płatniczy. Monika Grabowska, Dyrektor ds. Sprzedaży i Produktów w Fundacji Polska Bezgotówkowa przypomniała, że w roku 2017 na rynku polskim funkcjonowało 600 tys. terminali, co oznaczało 16 tych urządzeń na 1000 mieszkańców, kolejny rok zamknął się już liczbą 800 tysięcy POS-ów, z czego 100 tysięcy stanowiły urządzenia dostarczone w ramach programu realizowanego przez Fundację.

Cieszy szybki przyrost terminali w sektorze usług, gdzie w ramach programu zamontowano 103 tys. POS-ów, i dodatkowo 41 tys. w branży beauty.

– Na terminalach z logo Polski Bezgotówkowej przeprowadzono już 449 mln transakcji na kwotę 24 mld zł -dodała Monika Grabowska, wskazując, że urządzenia te działają w ponad 15 tys. miast, miasteczek i wsi.  

Ostatnim prelegentem tej sesji Konwentu był Dominik Ogonowski, prezes Data Juice Lab, który omówił nowoczesne instrumentarium służące ocenie ryzyka w bankowości spółdzielczej.

Jako datę przełomu w obsłudze klientów banków wskazał on marzec 2020 roku, kiedy to tradycyjną procedurę realizowaną w oddziałach szybko zaczęły zastępować kanały zdalne.

Dodatkowym wyzwaniem jest sytuacja niektórych branż, jak gastronomia czy hotelarstwo, które wskutek obostrzeń nie mają możliwości pozyskiwania nowych klientów ani obsługi dotychczasowych.

W jaki sposób budować mechanizmy oceny ryzyka, żeby klient był w centrum uwagi, a banki były w stanie skutecznie konkurować z nowymi podmiotami?

Dominik Ogonowski wskazał między innymi na potrzebę łączenia danych z różnych źródeł, jak np. informacji o płatnościach dokonywanych przez klienta z danymi BIK. Generalnie jednak w tym obszarze coraz silniej dominuje sztuczna inteligencja.

Prezes Data Juice Labs przestrzegał przed oddaniem ostatecznej decyzji w ręce algorytmów, wskazując, że ich analizy powinny podlegać ocenie ze strony bankowych ekspertów.

Problemem jest nie tylko wyjaśnienie przesłanek, jakimi kieruje się dany program, ale też praktyczna implementacja tych narzędzi i zgodność zautomatyzowanej oceny ryzyka z obowiązującymi regulacjami.

Źródło: aleBank.pl