Bancassurance: Benefia to partner atrakcyjny i wiarygodny nie tylko dla banków spółdzielczych

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

nbs.2016.05.foto.081.a.400xZ Pawłem Biskiem - prezesem zarządu Benefia Ubezpieczenia Sp. z o.o. - rozmawiał Maciej Małek.

Miniony rok był szczególny dla firmy z co najmniej kilku powodów. Obchodziliście jubileusz 15-lecia obecności na naszym rynku ubezpieczeniowym, a ponadto był to rok istotnej zmiany struktury organizacyjno-prawnej w zwiąku z fuzją Compensy Towarzystwa Ubezpieczeń i BENEFII Towarzystwa Ubezpieczeń. Rozumiem, że spodziewacie się określonych benefitów z tej fuzji – nie chodzi tylko o zmianę wizerunku.

Do fuzji przyczyniła się głównie nasza nowoczesność. Firma wypracowała pewne rozwiązania technologiczne, techniczne, które odróżniają nas całkowicie od rynku. Właściciel miał pewien dylemat – jeśli zajmujemy się wszystkim, to zajmujemy się także wdrażaniem nowych rozwiązań, i to w stopniu takim, w jakim możemy sobie na to pozwolić. Postanowił uwolnić nas od ciężaru wszystkiego, co wiąże się z całokształtem prowadzenia firmy ubezpieczeniowej i dedykował nas wyłącznie do obsługi nowoczesnych kanałów dystrybucji – szczególnie do obsługi kanału dealerskiego, który od początku obsługiwaliśmy, stacji kontroli pojazdów, instytucji finansowych – czyli wszędzie tam, gdzie pojawia się klient.

Od dwóch lat mamy właśnie takie rozwiązania, których – szczycę sie tym – nie ma nikt w Polsce. Nie słyszałem też o takich rozwiązaniach w Europie. Prezentowaliśmy je także w Austrii i jak dotąd żaden zespół projektów nie zbliżył się do naszego poziomu.

Jako autorzy – twórcy nowatorskich koncepcji sprzedaży ubezpieczeń zostaliście uhonorowani wieloma nagrodami, ale rozumiem, że chciałoby się, aby to wpłynęło nie tylko na wizerunek firmy, lecz na dynamikę sprzedaży. Jak więc te kanały się sprawdzają i na czym polega istota tych rozwiązań. Pytanie nie jest przypadkowe, ponieważ dzisiaj każdy z nas jest szczęśliwym posiadaczem i użytkownikiem smartfonu.

Powiem krótko. Każdy z użytkowników samochodu o tym wie, że w dowodzie rejestracyjnym samochodu znajduje się taki „kwadracik” – tj. tzw. QR Code – gdzie są zaszyfrowane wszystkie dane o kierowcy i o samochodzie. Absolutnie wszystkie: jaka jest pojemność silnika, jaki model, gdzie zarejestrowany, dane o kierowcy i tak dalej. Czytając te dane w sposób automatyczny uwalniamy wystawcę dokumentu, czyli agenta ubezpieczeniowego, od tego, że przepisując te dane z dowodu rejestracyjnego, może popełnić błędy, co się bardzo często zdarza.

Czyli nie ma potrzeby weryfikacji dokumentacji papierowej?

Nie ma absolutnie. Mało tego – w sposób automatyczny te dane przenoszone są do centralnej bazy ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI